Wczytuję dane...

JEDYNY TAKI KARL LAGERFELD

JEDYNY TAKI KARL LAGERFELD

 

Listopad 14, 2017 - Ikony Mody

Mówi się o nim cesarz mody – i nie ma w tym twierdzeniu ani krzty pr zesady. Fascynuje razem z Fendi, zachwyca w Chanel i niejednokrotnie zaskakuje w pobocznych projektach sygnowanych swoim nazwiskiem. Wystarczy jeden rzut okiem na jego charakterystyczny, modowy mundurek i… wszystko staje się jasne.

Szanowni Państwo, przed Wami pracoholik, ekscentryk i wizjoner, który w świecie mody odcisnął swoje niezwykłe piętno – Karl Lagerfeld. 

  
Skazany na sukces 

Pasja do mody tkwiła w Karlu od zawsze. Projektant przyszedł na świat w latach 30 w Niemczech, w rodzinie intelektualistów, gdzie artystyczne aspiracje oraz zamiłowanie do sztuki były na porządku dziennym. To właśnie podczas spotkań z lokalną śmietanką towarzyską, które systematycznie odbywały się w domu Lagerfeldów, młody Karl przesiąkł uczuciem do świata mody. Jego późniejsze wybory już zawsze były związane z realiami high fashion: jako nastolatek kształcił się w paryskim liceum artystycznym, razem z Yves Saint Laurentem został również laureatem prestiżowego konkursu na projekt okrycia wierzchniego. Wszystkie te konsekwentnie podejmowane wybory w ostateczności doprowadziły go do posady młodszego projektanta w domu mody Balmain. Dla Lagerfelda było to jednak za mało. W latach 60 trafił do pełnego przepychu i wyjątkowych projektów świata Fendi, w którym z niezliczonymi sukcesami pozostał związany do dzisiaj. Największy przełom nadszedł jednak w latach 80 – to właśnie wtedy Lagerfeld przywrócił na wybiegi podupadającego domu Chanel dawny blichtr, co w rezultacie przyniosło mu dożywotni kontrakt z marką. Dziś dla wielu osób legenda Chanel to charakterystyczny żakiet, kultowa torebka i… Karl Lagerfeld właśnie.  


 

Głodny wrażeń  


Chanel okiem Lagerfelda nie przestaje zachwycać. W końcu to właśnie on przełamał staroświeckiego ducha, wprowadził mocniejsze przeszycia, zabawę strukturą, a nawet nieco rockowego pazura. Jego eksperymenty zawsze pozostają jednak w ramach klasyki, która niegdyś uczyniła Chanel absolutną potęgą świata mody.

Co istotne jednak, Karl Lagerfeld tę niekończącą się feerię pomysłów przemyca także do wielu innych projektów – bo jak sam podkreśla, w kwestii mody pozostaje wiecznie nienasycony. Własna marka, kolaboracje z sieciówkami, a nawet linia kosmetyków dla kotów pokazują, że dla Lagerfelda nie istnieje słowo jak „dość”. I bardzo dobrze!